1946-1947 r.: Proces niemieckich lekarzy

[ Powrót do historii Polski ]

Przed Amerykańskim Trybunałem Wojskowym stanęły dwadzieścia trzy osoby związane z niemieckim aparatem represji i terroru stosowanym na terenach podbitych przez nazistowskich okupantów. Z owych dwudziestu trzech osób niemal wszyscy byli lekarzami.

Z racji postawienia przed oskarżeniem czołowych lekarzy związanych z hitlerowskim aparatem władzy był to bardzo ważny w oczach opinii społecznej proces, gdzie zbrodniarze w białych kitlach mieli odpowiedzieć za popełnione przez siebie niecne czyny na narodach podbitych przez III Rzeszę.

Wśród oskarżonych znajdowały się największe figury nazistowskiej medycyny. Liderem zbrodniczych lekarzy uznano Karla Brandta, który był głównym oskarżonym i osobistym lekarzem wodza III Rzeszy, Adolfa Hitlera, ale także pełnił funkcję komisarza Rzeszy do spraw zdrowia. Na ławie oskarżonych znalazło się miejsce dla Karla Gebhardtalekarza osobistego Heinricha Himmlera i ostatniego prezesa hitlerowskiego Czerwonego Krzyża. Proces nie ominął także Viktora Bracka, który był jednym z szefów urzędu w Kancelarii III Rzeszy.

Sądzono także Joachima Mrugowskyego – ten oficjel był dyrektorem Instytutu Higieny Waffen-SS. Sprawiedliwość miała dopaść także Waldemara Hovena, lekarza obozowego w Buchenwaldzie oraz Wolframa Sieversa, sekretarza generalnego Ahnenerbe.

Wśród oskarżonych zabrakło „Anioła Śmierci”, Józefa Mengele, który w 1949 roku dzięki pomocy zwerbowanego wcześniej (jeszcze przed wybuchem II wojny światowej) przez niemiecki wywiad biskupa katolickiego, Aloisa Hudala, uciekł do Argentyny. Nie osądzono także Ernsta Roberta Grawitza, który był prezesem niemieckiego Czerwonego Krzyża prawie przez cały okres II wojny światowej i jednocześnie sprawował funkcję szefa służby zdrowia SS i policji. Na ławie oskarżonych zabrakło także Enno Lollinga – naczelnego lekarza niemieckich obozów koncentracyjnych. Brak dwójki ostatnich zbrodniarzy w kitlach jest spowodowany faktem, iż obaj panowie popełnili samobójstwo wraz ze zbliżaniem się klęski III Rzeszy, pod koniec II wojny światowej.

Amerykańscy prokuratorzy wojskowi oskarżyli wszystkich owych lekarzy nie mających wykształcenia medycznego (oraz Viktora Bracka, Rudolfa Brandta i Wolframa Sieversa) o dopuszczenie się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, jak i oskarżono ich o przynależność do SS, którą uznano za organizację przestępczą.

Zarzuty koncentrowały się na przeprowadzaniu przez tych zbrodniarzy pseudomedycznych eksperymentów, których ofiarami byli więźniowie licznych niemieckich obozów koncentracyjnych utworzonych na terenie samej III Rzeszy oraz na terenach państw podbitych przez Niemców. Trybunał stwierdził, że eksperymenty były prowadzone na więźniach bez ich zgody, z częstym narażaniem ich życia i zdrowia. Prokuratorzy amerykańskiego sądu wojskowego stwierdzili także, że testy na więźniach nie miały większego sensu z punktu widzenia medycyny, a nawet jeżeli miałyby, to ich cel był czysto zbrodniczy.

Tyczyło się to zwłaszcza Karla Gebhardta oraz Herty Oberheuser – prowadzili oni osobiście zbrodnicze, pseudomedyczne eksperymenty na więźniarkach obozu Ravensbruck, ale także Waldemara Hovena – ten prowadził tożsamą „działalność” pełniąc funkcję lekarza obozowego w Buchenwaldzie. Ich zwierzchnikiem i inspiratorem eksperymentów był Karl Brandt, który pieczołowicie nadzorował postępy swoich podopiecznych.

Viktor Brack odpowiadał za przeprowadzenie Akcji Reinhard oraz za sporządzenie planów mówiących o sterylizacji fizyczno-chemicznej narodów podbitych przez nazistowskie Niemcy. Brack miał też odpowiedzieć za przeprowadzenie i udział w Akcji T4, w ramach której wymordowano poprzez eutanazję umysłowo chorych oraz inwalidów.

Joachim Mrugowsky także miał krew na rękach, a to z racji kierowania Instytutem Higieny Waffen-SS, który także dopuszczał się przeprowadzania licznych pseudomedycznych eksperymentów na więźniach obozów koncentracyjnych. Organ ten współpracował także z różnorakimi firmami chemicznymi (np. Bayer), które opracowywały i dostarczały do obozów koncentracyjnych gaz służący do mordowania więźniów.

Wolfram Sievers miał odpowiedzieć za zbrodnie popełnione przez kierowane przez sibie Ahnenerbe – owe towarzystwo dopuściło się wielu zbrodni na przedstawicielach narodów pobitych przez Niemcy. Ahnenerbe badało także zagadnienie „ras niższych” w kontekście celów wojskowych. W ramach jego planów testowano na przyszłych ofiarach zagadnienie użycia gazów bojowych.

Pozostali lekarze także zostali postawieni w stan oskarżenia za dopuszczenie się rozlicznych zbrodni, z przeprowadzaniem zabójczych pseudomedycznych eksperymentów na czele.

Wyrok amerykańskiego trybunał wojskowego został ogłoszony 20 sierpnia 1947 roku. Siedmiu z postawionych w stan oskarżenie hitlerowskich medyków-doktorów skazano na karę śmierci przez powieszenie. Dziewięciu kolejnych otrzymało kary dożywotniego pozbawienia wolności (niektórzy otrzymali terminowy, liczony w latach wymiar kary). Siedmiu niemieckich oskarżonych zostało uniewinnionych ze stawianych im zarzutów.

Proces niemieckich lekarzy był jedynym z Procesów Norymberskich, w którym wykonano wszystkie zasądzone sprawcom wyroki śmierci. Inne kary pozbawienia wolności, zasądzone pozostałym zbrodniarzom były następnie stopniowo łagodzone przez amerykańskie władze i jeszcze przed 1960 rokiem wszyscy skazani na terminowe kary więzienia w tym procesie znajdowali się już na wolności.