Afera Beaty Sawickiej (2007)

[Powrót do afer III RP]

Afera Beaty Sawickiej.

Afera rozpoczęła się, gdy 1 października 2007 roku, posłanka PO Beata Sawicka została zatrzymana przez CBA podczas kontrolowanego wręczenia łapówki. Pieniądze miały być przekazane Sawickiej za próbę tzw. ustawienia przetargu publicznego, wspólnie z burmistrzem Helu Mirosławem Wądołowskim. Posłanka została zatrzymana po odebraniu drugiej raty pieniędzy.

16 października, na konferencji prasowej zorganizowanej przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego, została przedstawiona część materiałów operacyjnych. Wśród nich był materiał filmowy, na którym widać jak posłanka przyjęła torbę z ustaloną wcześniej, pierwszą ratą w wysokości 50 tys. zł. Zatrzymanie Beaty Sawickiej miało miejsce tuż przed wyborami parlamentarnymi, została ona usunięta z PO i zrezygnowała z kandydowania do Senatu.

17 października Beata Sawicka wydała oświadczenie, w którym zasugerowała, że została wytypowana i uwikłana w sytuację korupcyjną, przez mającego nieszablonowo działać funkcjonariusza CBA Tomasza Kaczmarka, tzw. agenta Tomka. Jak oświadczyła, została przez agenta Tomka uwiedziona i zmanipulowana. Szef CBA Mariusz Kamiński nazwał te informacje oszczerstwem i podkreślił, że wszystkie spotkania agenta CBA z Beatą Sawicką są udokumentowane.

Sawicka złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez, wskazując, że funkcjonariusze CBA, „uciekając się do wyrafinowanych i nieetycznych praktyk, przekraczając swoje uprawnienia, mogą bezkarnie wzbudzać u obywateli zamiar popełnienia przestępstwa”. Tę sprawę umorzono w 2010 roku, prokuratura stwierdziła, że funkcjonariusze CBA działali w granicach prawa.

Chroniona immunitetem Beata Sawicka została zatrzymana ponownie 5 listopada 2007 roku, po zakończeniu kadencji. 20 listopada 2007 roku Beata Sawicka zwróciła kwotę 50 tys. zł otrzymaną od agentów CBA. 16 maja 2012 roku została przez sąd I instancji uznana za winną popełnienia zarzucanych jej czynów i za to skazana na karę 3 lat pozbawienia wolności, pozbawienie praw publicznych na 4 lata, przepadek uzyskanej korzyści majątkowej oraz grzywnę.

26 kwietnia 2013 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił zaskarżony wyrok i prawomocnie uniewinnił Beatę Sawicką. W uzasadnieniu wyroku podstawą takiej decyzji było uznanie działań operacyjnych stosowanych przez funkcjonariuszy CBA za nielegalne, co dyskwalifikowało zebrany materiał dowodowy. W związku z toczącym się postępowaniem w 2010 roku Beata Sawicka złożyła dwie skargi konstytucyjne, w sprawach których Trybunał Konstytucyjny w 2012 roku umorzył postępowania.

Niektóre cytaty Beaty Sawickiej z nagranych rozmów:

„Otwierajcie biznes w Warszawie, zgram wam taką pakę ludzi, którą bym kierowała, jak tra la la. Przeprowadzam się i koniec, i kręcimy lód. (…) Warszawa nasza, mówisz i masz.”

„Powiem szczerze, że chciałabym to doprowadzić do końca, jeżeli coś z tego mielibyśmy oboje albo ty. Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę.”

„Ja zaczynam ten drugi wątek, bo to jest coś do wzięcia. Więc wiesz, jest możliwość załatwienia sprawy i może na tym byś ugrał coś, natomiast zastanów się, czy facet jest na tyle jola… lojalny i w porządku, żebyś coś z tego miał. Pamiętaj, pamiętaj, ile ja ryzykuję. (…) Widzisz, co robi CBA i cała reszta.”

„Moja grupa chce się przede wszystkim… to, co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa. A co by powiedzieć, dzisiaj to tak mówię oczywiście ogólnikami, natomiast do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy… z tym że mają za sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy zozu, dzisiaj są parlamentarzystami.”

„Może będą wybory za dwa miesiące, może będą za pół roku, może za trzy tygodnie. Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy wariant. W politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie.”

Nagranie rozmowy telefonicznej Beaty Sawickiej:

Nagranie rozmowy Beaty Sawickiej z agentem Tomkiem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *