Lenczowski Kosma

Ks. Kosma Lenczowski, właściwie Karol Marceli Lenczowski – ur. 18 stycznia 1881 r. w Maniowach k. Nowego Targu, zm. 1 czerwca 1959 r. w Krakowie, kapucyn, kapelan legionowy w latach 1914-1918, kawaler orderów m.in. Krzyża Niepodległości i Odrodzenia Polski. Uczył się w Gimnazjum św. Anny w Krakowie, które ukończył w 1898 roku i wstąpił do kapucynów w Sędziszowie Małopolskim, przybierając imię Kosma. U krakowskich franciszkanów uczył się w Studium Filozoficzno-Teologicznym. W 1905 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Pracował w klasztorach w Krośnie, Krakowie i Kutkorzu. 7 sierpnia 1914 roku, na polecenie biskupa Adama Sapiehy został kapelanem oddziałów strzeleckich przekształconych później w I Brygadę Legionów Polskich i wyruszył na front.

Uczestniczył w bitwach m.in. pod Laskami, Krzywopłotami, nad Nidą i w kampanii wołyńskiej. Żołnierzom pomagał nie tylko duchowo, ale i materialnie. W 1916 roku na własną prośbę przeniesiono go do Domu Ozdrowieńców w Kamieńsku koło Piotrkowa. W 1917 roku powrócił do służby czynnej i został zatrudniony w 4 pułku piechoty w Zegrzu. W czasie kryzysu przysięgowego odmówił złożenia przysięgi i dlatego został skierowany do Polskiego Korpusu Posiłkowego. Po zawarciu pokoju brzeskiego został internowany. Za pracę niepodległościową i społeczną otrzymał Krzyż Niepodległości i Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Po powrocie z wojska przebywał w Krakowie, a od 1921 do 1924 roku pracował jako wikary konwentu.

Pracował w latach 1924-1925 w Sędziszowie wikary konwentu i ojciec duchowny braci, nastepnie przebywał we Lwowie, gdzie m.in. w latach 1939-1940 był ekonomem domu zakonnego i dyrektorem braci. W 1940 roku w obawie przed zemstą ze strony bolszewików udaje mu dzięki pomocy parafian oraz niesamowitym splotem szczęśliwych okoliczności uciec ze Lwowa. Wraca do Krakowa, jakiś czas ukrywa się nie będąc pewnym stosunku niemieckich okupantów do byłych legionistów i w końcu podejmuje zwykłą posługę klasztorną. Pracował przeważnie wśród ubogich i chorych. Wspierał duchowo i materialnie ludzi biednych i opuszczonych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *