Pańko Walerian

Walerian Pańko – urodzony 8 października 1941 roku i zmarły 7 października 1991 roku w Radomsku, profesor nauk prawnych, nauczyciel akademicki oraz prawnik. Pańko był także działaczem opozycji demokratycznej w PRL, posłem Sejmu X kadencji oraz prezesem NIK w 1991 roku.

Jako członek PZPR (od 1963 roku) podjął pracę na Uniwersytecie Wrocławskim, w 1971 roku uzyskał stopień doktora, a w 1978 roku doktora habilitowanego, był także członkiem Polskiej Akademii Nauk. W 1980 roku wstąpił do „Solidarności”, był doradcą związku i współautorem porozumień rzeszowsko-ustrzyckich. Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany (od 13 grudnia 1981 do 16 stycznia 1982 roku), w ramach protestu antykomunistycznego w 1982 roku opuścił szeregi PZPR. Brał udział następnie jako reprezentant opozycji w obradach Okrągłego Stołu, później został posłem Sejmu kontraktowego, gdzie przewodniczył Komisji Samorządu Terytorialnego.

Walerian Pańko był także od 1991 roku prezesem Najwyższej Izby Kontroli NIK. W dniu swojej śmierci podróżował na dyżur poselski i odniósł obrażenia w wypadku drogowym, w miejscowości Słostowice, na trasie szybkiego ruchu E75 (Warszawa-Katowice) – jego rządowa lancia zmieniła tor jazdy, przecięła pas zieleni i zderzyła się z nadjeżdżającym z przeciwnego pasa ruchu samochodem marki BMW. Efektem zderzenia była śmierć Waleriana Pańki oraz podróżującego wraz z nim Janusza Zaporowskiego, dyrektora Biura Informacji Kancelarii Sejmu. Ranna został żona Pańki, Urszula oraz kierowca BMW. Cało z wypadku wyszedł kierowca rządowej lancii wiozący Waleriana Pańkę.

W sprawie wypadku przeprowadzono śledztwo, w którym pojawiał się podnoszony przez żonę zmarłego Pańki motyw wybuchu poprzedzającego zderzenie pojazdów, jednak powołana w celu wykonania ekspertyzy grupa z Centralnego Laboratorium Policji wykluczyła wybuch oraz uprzednie uszkodzenie samochodu, które rzekomo miało doprowadzić do wypadku. Walerian Pańko zginął w niejasnym wypadku na cztery dni przed przedstawieniem sejmowi wyników kontroli NIK w kwestii afery FOZZ. Śledztwo jednak nie potwierdziło podejrzanych okoliczności wypadku – kierowca lancii został skazany na karę więzienia, a prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski zastosował następnie wobec niego prawo łaski.