8. Gimnastyka 2002 (Andrzej Kołakowski)

[Powrót do tekstów z płyty Kontrrewolucja]

Andrzej Kołakowski - Kontrrewolucja

8. Gimnastyka 2002 (wykonanie Andrzej Kołakowski)

Już poranek, do cholery
Wstawaj szybko, trzy, cztery
Cały naród właśnie budzi się ze snu
W telewizji panna w szortach
Znów zachęca nas do sportu
Na jej rozkaz w zdrowym ciele zdrowy duch

Stań na baczność przed ekranem
Dotknij głową do kolana
Giętki grzbiet to przecież w naszym świecie grunt
Ćwicz ten ruch do upadłego
Nie ociągaj się kolego
Nie odpuszczą ci, nic z tego, ćwicz za dwóch

Pracuj nad mimiką twarzy
Któż bez tego się odważy
Nos wychylić choćby po za domu próg
Naucz ładnie się wyrażać
Bądź człowiekiem o stu twarzach
Któż właściwą znajdzie pośród twarzy stu

Przestań gadać
Po co gadać, od gadania tempo spada
Ćwicz uważnie, nie myśl wiele, raz i dwa
Od myślenia boli głowa
Telewizor myśl ci poda
Jednomyślność to nagroda, nie jest zła

Teraz biegnij
Bieg to zdrowie, każde dziecko ci to powie
A w bieganiu najważniejszy wspólny rytm
Bo najlepsi biegną w środku
Nie na końcu ani w przodku
Zapamiętaj sobie kmiotku po kres dni

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *