4. Marsz oddziału "Zapory" (De Press)

[Powrót do tekstów z płyty Myśmy rebelianci]

De Press - "Myśmy rebelianci"

4. Marsz oddziału "Zapory" (wykonanie - De Press)

Maszerują cicho niby cienie,
poprzez lasy, góry i pola.
Niejednemu wyrwie się westchnienie,
idą naprzód, taka ich dola.

I idą wciąż naprzód, bo taki ich los,
i ani żal, ani tęsknota
z tej drogi zawrócić nie zdoła ich nic,
bo to jest „Zapory” piechota.

A gdy księżyc wyjdzie spoza chmury,
i nastanie cicha, piękna noc,
to leśnej piechoty ciągną sznury,
widać wtedy siłę ich i moc.

Piechota, piechota, bo to jest "Zapory" piechota
Piechota, piechota, "Zapory" piechota.

Choć twardą im była germańska dłoń,
do boju ich parła ochota.
i zawsze zwycięstwo musiało ich być,
bo to jest „Zapory” piechota.

Teraz za drugiego okupanta,
jeszcze nam nie oschła jedna krew.
Po zdradziecku sięga nam do gardła
i w tajgi Sybiru chce nas wieźć.

Pomylił się Stalin, pomylił się wróg.
zawiodła się ruska hołota.
Za Sybir, za Katyń, za Wilno, za Lwów.
zapłaci "Zapory" piechota.

Piechota, piechota, bo to jest "Zapory" piechota
Piechota, piechota, "Zapory" piechota. (x3)

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, przekazujesz imię, adres e-mail i treść komentarza oraz zaszyfrowany skrót adresu IP, aby administrator witryny mógł go moderować i chronić stronę przed spamem. Adres e-mail nie jest publikowany. Komentarz pojawia się po zatwierdzeniu. Polityka prywatności.