„Biały kamień” – Zbigniew Herbert

[ Powrót do poezji Zbigniewa Herberta ]

[ Powrót do tomu Hermes, pies i gwiazda ]

Poezja

„Biały kamień” – Zbigniew Herbert

Oczy tylko zamknąć –

krok mój oddala się ode mnie
jak głuchy dzwon pochłonie go powietrze
i głos mój własny głos który z daleka woła
zamarza w kłębek pary
ręce opadają
złożone wokół wołających ust

ślepe zwierzę dotyk
cofnie się w głąb
w pieczary ciemne i wilgotne
zostanie zapach ciała
palący się wosk

wtedy rośnie we mnie
nie strach nie miłość
ale biały kamień

więc to tak się spełnia
los co rysuje nas na lustrze płaskorzeźby
widzę zaklęsła twarz wypukłą pierś i głuche muszle kolan
stopy zadarte wiązkę suchych palców

głębszy niż ziemi krew bujniejszy
niż drzewo
jest biały kamień
obojętna pełnia

lecz znów krzyczą oczy
kamień się cofa
znów jest ziarnkiem piasku
zatopionym pod sercem

połykamy obrazy wypełniamy pustkę
głos się zmaga z przestrzenią
uszy ręce usta drżą pod wodospadami
w muszle nozdrzy wpływa
okręt wiozący aromaty Indii
i zakwitają tęcze od nieba do oczu

czekaj biały kamieniu
oczy tylko zamknąć

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *