"Wąwóz Małachowskiego" - Zbigniew Herbert
[ Powrót do poezji Zbigniewa Herberta ]

"Wąwóz Małachowskiego" - Zbigniew Herbert
Prowadzi żołnierzy Juliusz Hrabia wąwozem cienistym, prowadzi pod górę. Jest błękitny, amarantowy, a wąs złoty jego. Pod górę prowadzi wśród grabów i kwietniowych ptaków.
Aż tu ciżba Moskali, las w lesie, mrowie. Juliusz Hrabia podnosi oczy, szuka słońca glorii. Pochmurno. Unosi się na strzemieniu, wyciąga szyję, chce wypruć z nieba jeden promień. Raptem czernieją jego akselbanty.
Już nie przypomni sobie łacińskiego zdania.
Teraz, gdzie kończy się wąwóz - szary kamień i Anioł Pański.
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.