Polityka imigracyjna w czasie rządów Platformy Obywatelskiej

Platforma Obywatelska przegłosowała ustawę ułatwiającą pobyt imigrantów w Polsce. Ustawę podpisał w grudniu 2013 roku prezydent Bronisław Komorowski. Maksymalna długość pozwolenia na pobyt zwiększyła się aż do 3 lat, z dotychczasowych 2. Znacznie skrócono też termin obowiązkowego ubiegania się o przedłużenie pobytu. Ułatwienia otrzymały też osoby studiujące w polskich szkołach wyższych. Pierwsze pozwolenie jest wystawiane na okres 15 miesięcy, następne na 3 lata, a po ukończeniu edukacji mogą bez żadnych nieprzyjemności zostać jeszcze przez rok.

– Ciągle przesuwana w czasie i planowana ostatecznie na 29 grudnia 2014 roku ewakuacja Polaków z objętego działaniami wojennymi Donbasu została wstrzymana. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że decyzję taką podjęła Ewa Kopacz po namowach byłej katechetki Teresy Piotrowskiej, która w rządzie Ewy Kopacz była szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Na liście ewakuacji do Polski z obszaru objętego konfliktem znajdowało się 205 osób. Ewakuowane miały być osoby polskiego pochodzenia, posiadające Kartę Polaka lub mogące w inny, udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie, oraz ich najbliżsi członkowie rodziny.

Raport NIK z listopada 2014 roku, wyraźnie zaznaczał, że urzędnicy MSW nie dlatego nie chcieli pomóc w ewakuacji Polaków ze wschodu Ukrainy, bo nie mieli gdzie ulokować uchodźców lub nie mieli za co, ale dlatego, że byli niekompetentni, oraz nie respektowali Karty Polaka. Urzędnicy MSW twierdzili, że taki dokument nie jest dla nich wystarczającym potwierdzeniem pochodzenia polskiego i nie stanowi podstawy do wydania zezwolenia dla Polaków z Donbasu na osiedlenie w Ojczyźnie. NIK w swoim raporcie wykazał, że to urzędnicy MSW przyczyniali się też do znikomego odsetka powrotów Polaków ze Wschodu. Administracja rządowa przez kilkanaście lat nie potrafiła stworzyć systemu rozwiązań prawnych, organizacyjnych ani finansowych wspierających powroty.

– Już w lipcu 2015 roku rząd zadeklarował, że Polska przyjmie dwa tysiące uchodźców z Syrii i Erytrei, ale rzecznik rządu Cezary Tomczyk mówił, że to jedynie wstępna deklaracja. Z kolei szef koalicyjnego PSL Janusz Piechociński podkreślał, że nic nie wie i skarżył się na na brak komunikacji z premier Ewą Kopacz. Funkcjonariusze straży granicznej alarmowali, że Polska nie jest gotowa na przyjęcie 2000 imigrantów. Podkreślali, że w polskich ośrodkach dla uchodźców nie ma aż tylu miejsc. Twierdzili również, że bardzo trudno będzie szczegółowo kontrolować osoby starające się przyjechać do Polski i wyselekcjonować potencjalnych terrorystów.

Władze Platformy Obywatelskiej rządzące Gdańskiem zdecydowały o przyznaniu mieszkań komunalnych islamskim imigrantom. W maju decyzją prezydenta miasta powołano też zespół do spraw modelu integracji imigrantów. W jego skład wchodzą przedstawiciele imigrantów, służb miejskich, jednostek edukacyjnych oraz ekspertów z ponad 5 organizacji zajmujących się imigrantami.

Teresa Piotrowska, była katechetka, która została w rządzie Ewy Kopacz ministrem spraw wewnętrznych, ani razu nie pofatygowała się na spotkanie najważniejszego europejskiego gremium, które przygotowuje decyzje w sprawie imigrantów. Minister spraw wewnętrznych, jest ministrem właściwym w dziedzinie polityki migracyjnej. Co więcej, spoczywa na nim obowiązek, konsultowania tej polityki w ramach UE i podejmowania wspólnych decyzji wraz z unijnymi partnerami. Rada ministrów spraw wewnętrznych jest najważniejszą instytucją, zajmującą się sprawami migracji i uchodźców w Europie. Opracowywane przez nią strategie i kluczowe decyzje są potem wdrażane we wszystkich krajach członkowskich, a więc i w Polsce.

Od momentu powołania minister Teresy Piotrowskiej na urząd do początku września 2015 roku odbyło się w Brukseli 6 rad, w których brali udział ministrowie spraw wewnętrznych. Polska była reprezentowana z reguły przez sekretarza stanu w MSWiA, Piotra Stachańczyka lub naszego ambasadora w UE, Marka Prawdę. Niezaangażowanie Teresy Piotrowskiej przekłada się na brak polityki migracyjnej polskiego rządu. Panował w niej totalny chaos. Raz mówiło się o przeszło 2 tysiącach imigrantów, których miałaby przyjąć Polska, innym razem o 10 tysiącach, a podwładny minister Teresy Piotrowskiej, szef Urzędu ds. Cudzoziemców, który mówił o liczbie nawet 30 tysięcy.

Minister spraw wewnętrznych nie było także na posiedzeniu w połowie września 2015 roku, na którym ustalono ilu imigrantów może przyjąć UE i jak ich między siebie rozdzielić. Ustalono, że do UE może przyjechać 160 tys. osób z Bliskiego Wschodu. Konkretnego podziału nie udało się uzgodnić, ponieważ wyłamała się Grupa Wyszehradzka. Słowacja i Czechy powiedziały stanowcze „nie” odnosząc się do obowiązkowemu podziałowi, narzuconemu z góry i w ostatniej fazie rozmów do ich stanowiska dołączyły Polska i Węgry.

Decyzją Donalda Tuska decyzja ws. przyjęcia przez Polskę imigrantów zapadła nie na szczycie unijnych przywódców, ale na spotkaniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych, gdzie Polska nie ma prawa weta. Oznaczało to, że kiedy Ewa Kopacz przyjechała na szczyt decyzja była już rozstrzygnięta. Na posiedzeniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych zdecydowano o podzieleniu liczby uchodźców. Przedstawiciele państw Grupy Wyszehradzkiej, w tym Polska zamierzali głosować przeciwko. W trakcie obrad minister Teresa Piotrowska poprosiła o przerwę żeby mogła wykonać telefon do Warszawy. Po rozmowie z Ewą Kopacz i wznowieniu obrad Polska wbrew ustaleniom grupy V4 zagłosowała za rozdzieleniem obowiązkowych kwot. Przeciwko głosowały Węgry, Słowacja, Czechy i Rumunia. Czeski minister spraw wewnętrznych napisał po zakończeniu obrad, że nie ma już grupy V4, a jedynie V3 po tym jak Polska wyłamała się z ustaleń.

Sławomir Siwy, lider związku zawodowego Celnicy PL nie zgadzał się z premier Ewą Kopacz, która zapewniała, że Polska granica jest szczelna i że „z Polski można brać przykład”. Informował, że: „O ile na wschodzie odbywają się jeszcze jakieś kontrole to ruch z południa odbywa się bez żadnej kontroli. Jestem informowany, że tamtędy wjeżdżają nawet TIRy z krajów muzułmańskich.” W lutym 2015 roku Turcja ostrzegała UE, że na jej terytorium dostało się kilka tysięcy wyszkolonych dżichadystów z Iraku i Syrii, których celem będzie przedostanie się do Europy Zachodniej. Z kolei w maju doradca rządu Libii uprzedzał, że dżihadyści planują przemycanie swoich bojowników na łodziach z migrantami.

Sławomir Siwy podawał konkretne przykłady. W pojemniku na śmieci w budynku kontroli szczegółowej w Medyce zaleziono dwa pistolety, które ktoś porzucił tuż przed rewizją. Mimo monitoringu nie ustalono, do kogo należała broń, jednak osoba ta najpewniej jest już w Polsce. Mówił też o tym, że procedury uniemożliwiają kontrolę przepływu imigrantów. Jeśli na granicę wjeżdża ktoś, kto nie ma nic do zadeklarowania, a system komputerowy nie wskaże go jako podejrzanego, to celnicy mają nie poddawać go kontroli.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podniósł świadczenia pieniężne dla cudzoziemców. Wcześniej wynosiły one 1260 zł miesięcznie, teraz 1335 zł. Nowe stawki weszły w życie 1 października 2015 roku. Podstawowy zasiłek dla bezrobotnego w Polsce wynosi 831,10 zł brutto. Dodatkowo sejmowa komisja finansów głosami posłów Platformy Obywatelskiej zadecydowała o zmniejszeniu o 1,26 mln zł puli pieniędzy przeznaczonych dla Polaków mieszkających na Wschodzie i przekazanie ich uchodźcom. Stało się tak na prośbę ministra finansów Mateusza Szczurka. Po stanowczym proteście posłów Prawa i Sprawiedliwości, sejmowa komisja finansów zdecydowała jednak, że uzupełni fundusz przeznaczony na repatriantów identyczną kwotą 1,26 mln zł.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaplanowało warsztaty dla dziennikarzy, których celem jest informowanie o nielegalnych imigrantach zgodnie z linią rządu i unijnych instytucji. Warsztaty zorganizowano wspólnie z Urzędem do Spraw Cudzoziemców i Polskim Forum Migracyjnym. Transport na miejsce, czyli do ośrodka dla uchodźców Dębak pod Warszawą, był darmowy. Tematy warsztatów to: „Ja, muzułmanka” – spotkanie z uchodźczynią, „Moje życie w Polsce” – poznaj historie uchodźców, „Fakty i mity” – eksperci o uchodźcach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *