17. Dezerter - Śpiew murów

[Powrót do tekstów z płyty Gajcy]

Gajcy

Tekst jest inspirowany wierszem Tadeusza Gajcego. Zobacz wszystkie wiersze Gajcego.

17. Dezerter - Śpiew murów

Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
a niebo czarną przewiążę się chmurą,
wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci
i konchę ucha tak przyłóż do murów.

Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
z samego dołu pięter klawiaturą,
w szumach i szmerach skłębionej zamieci
minionych istnień bolesny głos chóru.

Ref.
Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą na dachy i sen,
tobie, Warszawo, w snach naszych śnisz,
nucąc wrześniami żałobny nasz tren

- Biegłam rankiem po chleb do piekarni
(a chleba dotąd czekają tam w domu)
a ja leże z koszykiem bezradnie,
tuż za rogiem, nieznana nikomu.

- Właśnie ręką chwytałem za granat,
żeby czołgi przywitać nim celnie,
ziemia była spękana, zorana -
nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie...

- Myśmy obie wyniosły na noszach,
jeszcze kocem okryły mu nogi,
bo krzyczeli dokoła, że pożar...
Ja na świstku pisałam "Mój drogi..."

Ref.

Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
nim brzask poranny uciszy je w niebie
i nowe miasto w napiętej cięciwie
dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.

Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie
ocalon zostały w tragicznej potrzebie,
byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
i żył za tamtych i za siebie lepiej.

Jak nie kochać strzaskanych tych murów,
tego miasta, co nocą odpływa,
kiedy obie z grackiego marmuru -
i umarła Warszawa, i żywa. (x2)

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, przekazujesz imię, adres e-mail i treść komentarza oraz zaszyfrowany skrót adresu IP, aby administrator witryny mógł go moderować i chronić stronę przed spamem. Adres e-mail nie jest publikowany. Komentarz pojawia się po zatwierdzeniu. Polityka prywatności.