"Przesłuchanie anioła" - Zbigniew Herbert
[ Powrót do poezji Zbigniewa Herberta ]

"Przesłuchanie anioła" - Zbigniew Herbert
Kiedy staje przed nimi
w cieniu podejrzenia
jest jeszcze cały
z materii światła
eony jego włosów
spięte są w pukiel
niewinności
po pierwszym pytaniu
policzki nabiegają krwią
krew rozprowadzają
narzędzia i interrogacja
żelazem trzciną
wolnym ogniem
określa się granice
jego ciała
uderzenie w plecy
utrwala kręgosłup
między kałużą a obłokiem
po kilku nocach
dzieło jest skończone
skórzane gardło anioła
pełne jest lepkiej ugody
jakże piękna jest chwila
gdy pada na kolana
wcielony w winę
nasycony treścią
język waha się
między wybitymi zębami
a wyznaniem
wieszają go głową w dół
z włosów anioła
ściekają krople wosku
tworzą na podłodze
prostą przepowiednię
Wiersz "Przesłuchanie anioła" w interpretacji Przemysława Gintrowskiego.
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.