"Chwila biblijna" - Tadeusz Gajcy

[Powrót do poezji Tadeusza Gajcego]

[Powrót do tomu Widma]

Poezja

"Chwila biblijna" - Tadeusz Gajcy

Na przystanku tramwajowym jak u studni czeka
apostoł płomienny,
kiedy stopy najłagodniej oderwał od ziemi
policjant o dostojnych powiekach.

Tłum nie widział apostoła, który był obdarty
i modlitwę rwał palcami łapczywie jak mięso -
lecz zastygał pod pałeczką - czerwoną od żaru,
gdy dzieliła sprawiedliwie świat pomiędzy grzesznych.

Skradały się do niej korne
zwierzęta na kołach,
lamy, wilki, płoche kozy -
strasząc apostoła.

Z głębokości wielkich domów
ślepe kraby wyszły
za nim i grzechotały ogony
rude jak lisy.

Spod daszka jak niebo czarnego
patrzał Bóg i w wymiarach je znanych umieszczał.
I apostoł nie był bezpieczny.
Ledwie ujrzał: skowronkowa Agnieszka
wysiadała z sześciennego powietrza.

Po niego.

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, przekazujesz imię, adres e-mail i treść komentarza oraz zaszyfrowany skrót adresu IP, aby administrator witryny mógł go moderować i chronić stronę przed spamem. Adres e-mail nie jest publikowany. Komentarz pojawia się po zatwierdzeniu. Polityka prywatności.