"Groteska bardzo smutna" - Tadeusz Gajcy

[Powrót do poezji Tadeusza Gajcego]

[Powrót do tomu Grom powszedni]

Poezja

"Groteska bardzo smutna" - Tadeusz Gajcy

Niby kosmiczny delfin
niebem, które nazywasz różnie
przebywa ziemską przestrzeń
apokalipsy ciało duże.

Zaiste, straszne jest,
gdy w oko spojrzy nagle
i jak twój głos i cień
wytrwałym pójdzie śladem.

Gdy ręką dotknie zimną
blasku chwiejnego pełną...
na próżno mówisz: siło,
niech ci otworzę niebo,

przepadnij, zostaw nas
u rzek niebiańskich ściegu,
nie chcemy twoich gwiazd
i ognistego wieku.

Powracaj. Kiedyś w książce
na liter strojnym łańcuchu
stałaś grożąca jak Mojżesz
z gromem napiętym na łuku...

Czytelnik srebrny pod drzewem
święty - jak mówi pismo -
kruszył w śpiewaniu wersety
i wzywał: apokalipso.

Teraz - ty w górze straszna, my - nisko,
ty nas nie odczytasz, - my ciebie
i wspólne nasze nazwisko
ku jakiej drodze nas wiedzie?

Jeśli nad ciałem gromnicznym
wołać nam wolno i ręce
składać na kolbę i krzyżyk,
czas kamienować niewdzięcznie -

nie daj, strzegący kresu,
by potem w kraju pszenicznym
nasze rumiane dzieci
bawiły się w apokalipsę.

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, przekazujesz imię, adres e-mail i treść komentarza oraz zaszyfrowany skrót adresu IP, aby administrator witryny mógł go moderować i chronić stronę przed spamem. Adres e-mail nie jest publikowany. Komentarz pojawia się po zatwierdzeniu. Polityka prywatności.