Zdolność kredytowa i BIK - jak banki oceniają, czy dostaniesz kredyt

Ten artykuł wyjaśnia, jak bank ocenia, czy może Ci pożyczyć pieniądze, i co możesz sprawdzić oraz poprawić jeszcze przed złożeniem wniosku o kredyt lub kartę.
Co bank sprawdza, zanim zdecyduje o kredycie
Decyzja kredytowa opiera się na dwóch osobnych pytaniach. Pierwsze brzmi: czy Cię stać na ratę? To właśnie jest zdolność kredytowa. Drugie: czy zwykle spłacasz zobowiązania w terminie? To kwestia wiarygodności, którą bank ocenia głównie na podstawie historii kredytowej. Można mieć wysokie zarobki i kłopoty z wiarygodnością, można też zarabiać skromnie i być uznanym za rzetelnego płatnika. Bank patrzy na oba aspekty naraz.
Przy ocenie zdolności bank bierze pod uwagę zwykle dochód, jego stabilność i źródło, zobowiązania, które już masz, oraz liczbę osób na Twoim utrzymaniu. Liczy przy tym ostrożniej, niż zrobiłbyś to „na oko”. Na przykład uwzględnia nie tylko to, ile faktycznie płacisz miesięcznie, ale też limity, z których możesz skorzystać, choćby na karcie kredytowej czy w koncie.
Zdolność kredytowa - z czego się składa
Zasada jest prosta: od dochodów odejmuje się koszty utrzymania i raty już spłacanych zobowiązań, a to, co zostaje, wyznacza przestrzeń na nową ratę. Konkretne wzory, progi i założenia każdy bank ustala sam i zmienia je z czasem, dlatego w tym artykule ich nie podajemy. Aktualne informacje znajdziesz u samego kredytodawcy.
Na wynik wpływają też okres kredytowania i rodzaj źródła dochodu. Bank inaczej może ocenić dochód stały, a inaczej taki, który zmienia się z miesiąca na miesiąc, i to, jak długo jest on osiągany. Dlatego dwie osoby o podobnych zarobkach mogą usłyszeć różne decyzje.
Warto też pamiętać o limitach, z których nie korzystasz. Nieużywany limit na karcie lub w koncie wciąż jest dla banku potencjalnym zadłużeniem, które mógłbyś w każdej chwili wykorzystać, więc może zmniejszać zdolność kredytową. Jeśli masz limit, którego nie potrzebujesz, przed złożeniem wniosku warto przemyśleć, czy go utrzymywać.
BIK i scoring - czym są i czym się różnią
BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, to baza informacji o kredytach i ich spłacie. Banki i inne instytucje finansowe przekazują tam dane o zobowiązaniach, a przed decyzją sprawdzają historię wnioskodawcy. Scoring (ocena punktowa BIK) to z kolei wynik wyliczany modelem statystycznym na podstawie tej historii. Według BIK skala oceny punktowej wynosi od 1 do 100 punktów, a im wyższy wynik, tym większe prawdopodobieństwo, że kredyty będą spłacane w terminie.
Ważne rozróżnienie: BIK to nie jest rejestr dłużników. Informacje o niespłaconych zobowiązaniach gromadzą także biura informacji gospodarczej, takie jak BIG InfoMonitor, i jest to osobna baza. Jeśli chcesz sprawdzić, co o Tobie wiadomo, musisz zajrzeć do każdej z nich oddzielnie. Warunki korzystania z poszczególnych baz sprawdź na ich oficjalnych stronach.
Jak sprawdzić własny raport i co w nim szukać
W BIK możesz skorzystać z dwóch rzeczy, które łatwo pomylić. Pierwsza to kopia danych, czyli zestawienie informacji, które BIK o Tobie przetwarza. Wynika ona z prawa dostępu do własnych danych osobowych (art. 15 RODO). Według informacji BIK jest bezpłatna raz na 6 miesięcy, nie zawiera oceny punktowej, a jej przygotowanie może potrwać nawet miesiąc. Druga to płatny Raport BIK, który oprócz historii zawiera ocenę punktową i dodatkowe wskaźniki. Zakres i ceny tych usług mogą się zmieniać, dlatego sprawdź je bezpośrednio na stronie BIK. Według BIK samo pobranie Raportu BIK nie wpływa na Twoją ocenę punktową i nie jest widoczne dla banków.
Gdy masz już dokument w ręku, przejrzyj go uważnie. Zwróć uwagę na:
- wpisy, które wyglądają na błędne, na przykład niewłaściwą kwotę albo opóźnienie, którego Twoim zdaniem nie było,
- kredyty, karty i limity, o których nie pamiętasz lub o których nie wiesz, że je masz,
- zapisane opóźnienia w spłatach, nawet niewielkie,
- liczbę zapytań o Twoje dane, czyli ślad po wcześniejszych wnioskach.
Jeśli znajdziesz błąd, zgłoś go instytucji, która przekazała dane (zwykle jest to bank lub firma pożyczkowa), i poproś o poprawienie. Możesz też skontaktować się z samym BIK. Szczegółowe zasady składania takich wniosków sprawdź na stronie BIK. Jeśli w raporcie widnieje kredyt, którego na pewno nie zaciągałeś, potraktuj to poważnie, bo może to być ślad próby wyłudzenia na Twoje dane. Warto wtedy od razu skontaktować się z bankiem i poszukać pomocy w oficjalnych instytucjach.
Jak poprawiać historię kredytową w praktyce
Nie ma tu skrótów, a to, co działa, jest zwyczajne. Najważniejsza jest terminowość: spłata rat w wyznaczonych terminach buduje wiarygodność. Warto też korzystać z limitów rozsądnie, czyli nie wykorzystywać ich do końca bez potrzeby, a nieużywane i niepotrzebne zamknąć. Każdy limit zwiększa potencjalne zadłużenie w oczach banku.
Unikaj składania wielu wniosków naraz. Każde zapytanie kredytowe zostawia ślad w historii, a kilka wniosków w krótkim czasie może wyglądać jak oznaka kłopotów finansowych. Nie zakładaj też, że historia poprawi się szybko. Buduje się ją miesiącami, a skutki jednego opóźnienia nie znikają z dnia na dzień. Dla porządku: żadne działanie nie gwarantuje, że bank udzieli kredytu, bo decyzja zawsze należy do niego.
Typowe błędy
- „Brak historii jest dobry”. To nieprawda. Gdy bank nie ma żadnych danych o tym, jak spłacasz zobowiązania, trudniej mu ocenić ryzyko. Brak historii nie jest tym samym co dobra historia.
- Wiele wniosków w kilku bankach naraz. To mnoży zapytania i może utrudnić ocenę. Lepiej wcześniej sprawdzić swoją sytuację i złożyć przemyślany wniosek.
- Ignorowanie drobnych opóźnień. Kilka dni spóźnienia z ratą lub rachunkiem może zostać odnotowane. Warto ustawić stałe zlecenie lub przypomnienie.
- Wiara w „firmy czyszczące BIK”. Bądź bardzo ostrożny wobec ofert, które obiecują usunięcie wpisów za opłatą. Takie obietnice bywają początkiem oszustwa. Poprawiać można dane nieprawdziwe, i robi się to przez instytucję, która je przekazała, lub bezpośrednio w BIK, bez pośredników pobierających opłaty.
Przykład hipotetyczny: dlaczego limity mają znaczenie
Poniższa sytuacja jest wymyślona i służy tylko do zilustrowania zasady. Wyobraź sobie osobę, która ma kartę kredytową z dużym limitem, choć prawie z niej nie korzysta. Dla niej karta jest „rezerwą na wszelki wypadek”. Bank, rozpatrując wniosek o kredyt gotówkowy, może jednak uznać ten limit za zobowiązanie, które w każdej chwili da się wykorzystać, i na tej podstawie ostrożniej oszacować przestrzeń na nową ratę. Osoba, która zamknie niepotrzebny limit przed złożeniem wniosku, daje bankowi jaśniejszy obraz swojej sytuacji. To jedynie przykład mechanizmu, a nie prognoza tego, jak zachowa się konkretny bank.
Gdzie sprawdzić aktualne zasady
Zasady oceny kredytowej, ceny usług i przepisy zmieniają się, więc zawsze weryfikuj je w oficjalnych źródłach. Informacje o raporcie, kopii danych i ocenie punktowej znajdziesz na stronie BIK (bik.pl). Ogólne zasady ochrony klientów rynku finansowego i ostrzeżenia przed nieuczciwymi praktykami publikują Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W sporze z bankiem możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego. Szczegółowych warunków kredytu pytaj zawsze w banku, a przed podpisaniem umowy przeczytaj ją w całości.
Zobacz też nasze pokrewne artykuły: kredyt gotówkowy - na co uważać przed podpisaniem umowy, jak nie wpaść w spiralę długów oraz budżet domowy - jak zacząć kontrolować wydatki. Ten tekst ma charakter ogólny i edukacyjny i nie jest poradą finansową dla konkretnej osoby.
Zobacz również
- Kredyt gotówkowy - na co uważać przed podpisaniem umowy
- Kredyt hipoteczny - jak przygotować się do rozmowy z bankiem
- Kupno mieszkania krok po kroku - koszty poza ceną
- Windykacja i przedawnienie długu - co wolno firmie windykacyjnej, a czego nie
- Kredyt we dwoje - współkredytobiorca, poręczenie i odpowiedzialność za cudzy dług