Przesłuchanie Bronisława Komorowskiego

[ Afery ] [ Biografia ] [ Errata do biografii ] [ Cytaty ] [ Gafy ] [ Komorowski a WSI ] [ Kontrowersje ] [ Ortografia ]
[ Otoczenie ] [ Pochodzenie ] [ Przesłuchanie ] [ Rodzina ] [ Wpadki ] [ Wybory ] [ Życiorys ] [ Linki ]

Bronisław Komorowski

[ Bronisław Komorowski – strona informacyjna ]

Do przesłuchania Bronisława Komorowskiego przed sądem jako świadka w sprawie afery marszałkowej doszło 18 grudnia 2014 roku. Pierwszy wyznaczony termin przesłuchania sąd wyznaczył na 10 września 2014 roku, jednak  Bronisław Komorowski nie stawił się w sądzie. W drugim terminie sąd stawił się u Bronisława Komorowskiego, ponieważ do przesłuchania doszło w zaaranżowanym na salę sądową jednym z pomieszczeń Kancelarii Bronisława Komorowskiego.

Oskarżonym w procesie był Wojciech Sumliński, dziennikarz śledczy, któremu przedstawiono zarzut próby sprzedaży tajnego aneksu do raportu z weryfikacji WSI m.in. do „Gazety Wyborczej”. Oskarżony w sprawie afery marszałkowej był też płk. Aleksander L., który proponował dostęp do tajnego aneksu ówczesnemu Marszałkowi Sejmu Bronisławowi Komorowskiemu. Płk Aleksander L. to wieloletni znajomy Bronisława Komorowskiego. Zobacz więcej w dziale otoczenie Bronisława Komorowskiego.

Zeznając w prokuraturze Bronisław Komorowski potwierdził, że wyraził zainteresowanie dostępem do tajnego aneksu z weryfikacji WSI.

W dziale poświęconym aferom III RP można przeczytać więcej na temat afery marszałkowej i innych aferach i kontrowersjach związanych z Bronisławem Komorowskim.

Wojciech Sumliński przygotował około 200 pytań do świadka Bronisława Komorowskiego. Nie wszystkie pytania zostały zatwierdzone przez sąd, jako nie mające związku ze sprawą, mimo, że oskarżony w składanych wyjaśnieniach wykazywał związek ze sprawą. Bronisław Komorowski odpowiadając na pytania najczęściej zasłaniał się niepamięcią, jego zeznania często były niespójne z wcześniejszymi złożonymi w prokuraturze. Warto zaznaczyć, że Bronisław Komorowski zeznawał przed prokuratorem dwa razy, za drugim razem jego zeznania różniły się od tych przedstawionych za pierwszym razem. Bronisław Komorowski przed sądem oświadczył, że podtrzymuje zeznania złożone w prokuraturze, nie zaznaczył jednak, które:

To co zapamiętałem przekazałem prokuraturze. Z całym szacunkiem ja miałem państwo na głowie. Nie mam żadnych dodatkowych informacji. Nie pamiętam nic więcej.

Bronisław Komorowski nie pamiętał również czy czytał ten ważny dokument: „Prawdopodobnie czytałem aneks do raportu WSI”. Jak powiedział przed sądem, zdziwiła go propozycja Aleksandra L., ponieważ jako ówczesny Marszałek Sejmu miał możliwość dostępu do tajnego aneksu z raportu weryfikacji WSI, a wyraził zainteresowanie żeby „nie spłoszyć” Aleksandra L.

Oskarżony Wojciech Sumliński zwracał sądowi uwagę na rozbieżności w zeznaniach Bronisława Komorowskiego i poprosił o odczytanie protokołu z wcześniejszych zeznań. Na pytanie Wojciecha Sumlińskiego o to do kogo powinien zgłosić się poseł, gdy jest świadkiem przestępstwa, Bronisław Komorowski wykazał się nieznajomością procedur:

„Każdy postępuje jak uważa. Ja postąpiłem jak postąpiłem. Wtedy zachodziło zagrożenie bezpieczeństwa państwa.”

Trwające prawie cztery godziny przesłuchanie Bronisława Komorowskiego zostało niemal całkowicie przemilczanie w mediach głównego nurtu. Na sali znajdowały się kamery między innymi telewizji TVN. Jednak tylko Telewizja Republika przeprowadziła transmisję na żywo, mimo, że jej kamery nie zostały na salę wpuszczone. Transmisja była kręcona i przekazywana na wizję za pomocą telefonu komórkowego dziennikarza stacji Michała Rachonia.

Transmisja Telewizji Republika z przesłuchania Bronisława Komorowskiego:

Całość zeznań Bronisława Komorowskiego:

Got Something To Say:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*